Auto do ślubu inne niż wszystkie

Auto do ślubu inne niż wszystkie

Kasia znała Filipa od zawsze. Mieszkali w domach naprzeciwko i bawili się razem jeszcze w piaskownicy. W miarę jak dorastali, widywali się coraz mniej. On studiuje informatykę i prowadzi jakiś niewielki serwis komputerowy, a ona organizuje warsztaty florystyczne i dorabia w kwiaciarni. Filip zawsze miał silne wsparcie finansowe w rodzicach. Kiedy ukończył licencjat dostał od nich niezwykle absorbujący Kasię prezent – nowiuteńkiego czerwonego Volkswagena. 

Czerwone auto do ślubu – czemu nie?

auto do ślubu w ToruniuW sumie nic Kasi do tego, co dostał Filip od swoich rodziców, za co i dlaczego on dostał, a ona nie. Ale wraz z jego autem Kasi przyszedł do głowy plan na wspólny biznes. Wzięła swojego laptopa i poszła zajrzeć do sąsiada, wskazując oczywiście na problem z komputerem. Przy okazji chciała podpytać o auto i oczywiście dokładnie je obejrzeć. Podczas spotkania odważyła się zaproponować Filipowi swój pomysł. Wymyśliła, że mogliby wspólnie zajmować się wynajmowaniem auta Filipa nowożeńcom jako samochodu wiozącego do ślubu. Ku zaskoczeniu Kasi Filip podchwycił pomysł natychmiast. Wyprowadzili auto na podwórko, usiedli z laptopem i zaczęli wyszukiwać w Internecie – auto do ślubu w Toruniu. Popatrzyli, co oferuje rynek. Chcieli dać od siebie coś, czego jeszcze nie było. Nazajutrz umówili się na zrobienie kilku ciekawych fotek. Kasia zaopatrzyła się w kwiaty i przygotowała kilka aranżacji auta. Co prawda było czerwone, ale to pozwalało im się wyróżnić. Tradycyjnie przyjęło się, że do ślubu jedziemy białym, ewentualnie czarnym samochodem. Tu Kasia zaproponowała białe storczyki do czerwonego lakieru, jasnoróżowe róże i fioletowe tulipany. Upamiętnili te wystroje auta i następnego dnia zaplanowali wymyślanie nazwy firmy i załatwianie formalności.

Ich pomysł na biznes powstał w marcu. W maju wieźli do ślubu pierwsze pary młode. Tym, co ich wyróżniało spośród innych firm proponujących podobne usługi, był wybór kierowcy. Państwo Młodzi mogli zdecydować, czy do ślubu ma powieźć ich pan czy też pani kierowca.