Balsam brązujący firmy Lirene

Balsam brązujący firmy Lirene

Lato trwa w najlepsze, a słońce zdaje się nas rozpieszczać. Możemy cieszyć się wspaniałą pogodą i wykorzystywać okazję do zażywania kąpieli słonecznych. Niewątpliwym jest fakt, że opalenizna cieszy oko, jednak nie wszyscy mogą sobie na nią pozwolić z różnych powodów. Opalanie się na słońcu nie jest zbyt zdrowe, a czasem leżenie pół dnia na plaży nie daje efektów.

Balsam brązujący – czy warto?

lirene balsam brązujący pod prysznicJeżeli nie możemy bądź nie chcemy upalać się na słońcu, jednak zależy nam na samym efekcie – nic straconego. Producenci wyszli nam naprzeciw i możemy zakupić produkty, które dadzą nam opaleniznę bez konieczności smażenia się na plaży. Moim ulubionym produktem opalającym jest Lirene Balsam Brązujący pod Prysznic. Jest to balsam, który stosujemy na umytą, wilgotną skórę, a po wmasowaniu i odczekaniu kilku minut, spłukujemy nadmiar i możemy się wytrzeć, bez obawy o plamy na ręczniku i ubraniach. Po pierwszym użyciu efekt jest minimalny, ale skóra jest widocznie złota, a kolejne warstwy budują naprawdę ładną, naturalnie wyglądającą opaleniznę. Po zastosowaniu tego balsamu brązującego, nie musimy już dodatkowo nawilżać naszej skóry, gdyż ten produkt już zawiera w sobie substancje pielęgnacyjne, zatem jest to oszczędność czasu. Po kilku użyciach, moja opalenizna była naprawdę widoczna, dodatkowo nie było żadnych smug i zmywała się równomiernie, zatem jestem bardzo zadowolona i co jakiś czas wracam do tego produktu.

Opalanie się na słońcu nadaje ładny efekt, ale jest bardzo szkodliwe. Mając to na uwadze, powinniśmy korzystać z rozwiązań, których dostarczyli nam producenci kosmetyków. Produkty tworzące sztuczną opaleniznę są niesamowicie godne uwagi, gdyż dają nam efekt, na którym nam zależy, przy czym pielęgnują naszą skórę, więc zyskujemy bardzo dużo.