Czy drzewa cierpią podczas budowy domu z bali?

Czy drzewa cierpią podczas budowy domu z bali?

Rynek mieszkaniowy jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków i najlepiej zarabiających. Dlatego tak wielu developerów pojawia się tak nagle i oferuje przeróżne budynki lub domy do zamieszkania czy zakupu. W ofercie developerów mamy przeróżne apartamentowce, kamienice, kawalerki, domy jednorodzinne oraz całoroczny dom z bali i właśnie nad tym ostatnim domem się pochylimy na dłuższą chwilę.

Eleganckie domy z bali

dom z baliDrewniany dom z bali najczęściej jest zbudowany na obrzeżach miast lub na peryferiach bogatych dzielnic. Jest to normalny dom wykonany z drewnianych pni w którym możemy mieszkać cały rok i doprowadzić tam prąd, wodę oraz ogrzewanie. W skrócie mówiąc jest to normalny dom taki sam w jakim mieszka każdy statystyczny Janusz. Jedyne co go wyróżnia na tle januszowatego budownictwa to jego wykonanie i to jak szykownie i elegancko się prezentuje. I właśnie ten wygląd przyciąga potencjalnych nabywców, którym znudziły się już wielkie apartamentowce ze swoją rozbudowaną loggią. Dla tych osób nie liczy się to w jakiej dzielnicy mieszkają, tylko wygląd zewnętrzny. Dlatego ich kobiety to najczęściej puste, uśmiechnięte blondynki, które mają na twarzy więcej tapety niż ma ściana w moim pokoju. Po zamieszkaniu już w takim budynku warto pokazać swój domy z bali znajomym i dlatego urządza się duże imprezy powitalne, na które często przychodzą grupy aktywistów z organizacji przyrodniczych przebrani za drzewa i protestują przeciwko niszczeniu lasów dla budowy domów. Są oni wyposażeni w widły i transparenty z hasłami typu: „Bala nie dla chama” lub bardzo hipokrytyczne treści typu „Won na drzewo Baranie”. Czyli nie dość, że wygania się osobę, która zamieszkała w dom z bala na drzewo, którego podobno się broni, to jeszcze nazywa się tą osobę nazwą pewnego szanowanego w wielu kręgach czterokopytnego zwierzęcia.

Oczywiście właściciel domu nie przejmuje się tymi hipokrytami i jedyne co może im powiedzieć to przekazuje to gestem. Gestem w którym w bardzo wolnym tempie przy bardzo nastrojowej muzyce imituje kołowrotek, którzy przy kręceniu pozwala się wysunąć środkowemu palcu. W końcu każdy mieszka gdzie chce i nikt nikogo nie zmusi do opuszczenia domu z uwagi na cierpienie drzew.