Czy ginekolog mnie przyjmie?

Czy ginekolog mnie przyjmie?

Jeszcze do niedawna wynalazek jakim jest szkoła rodzenia, był w Polsce kompletnie nieznany. Istniały jedynie pojedyncze placówki w dużych miastach, raczej mało rozreklamowane i mało popularne. Obecnie szkoły rodzenia wyrastają jak grzyby po deszczu nie tylko w metropoliach, ale i w małych miasteczkach, czy nawet czasem na wsiach, a tu pomógł ginekolog.

Czemu winny jest ginekolog?

Zaostrzona konkurencja sprawiła, że ośrodki prześcigają się w konstruowaniu najlepszej i najciekawszej oferty zajęciowej, część chce przyciągnąć klientów najbardziej znanymi lekarzami (nie tylko ginekolog, ale też endokrynolog, kardiolog, neurolog, rehabilitant itp.), część z nich obniża ceny, żeby ich lekcje były dostępne dla jak największej liczby kobiet. ginekologRegularnie rośnie liczba bezpłatnych szkół przyszpitalnych, których zaletą jest obecność kadry szpitalnej. Dawniej poród był uznawany za coś co przechodzi tylko kobieta, możliwie w towtowarzystwie matki, siostry czy przyjaciółki. Zmieniające się społeczeństwo, popularność związków partnerskich i równouprawnienie kobiet sprawiło, ze coraz częściej w porodzie chce uczestniczyć także mąż, narzeczony, partner. Czy wspólny poród to dobra sprawa? Czy warto zabierać swojego mężczyznę do szkoły rodzenia? I czy warto iść w niej do ginekologa? To zależy od osoby. Szkoła rodzenia może przekonać męża do udziału w porodzie, choć może także go zniechęcić. Zajęcia będą szczególnie przydatne dla osób, które nie mają żadnego doświadczenia w dziećmi, a nie mają czasu na przedzieranie się przez prasę parentingową czy strony związane z ciąża i maluszkami.

Szkołą rodzenia, którą poleci nam ginekolog powinna nam wszystko wytłumaczyć, od tego jakie badania powinniśmy zrobić, co jeść, jak o siebie dbać, przez to jak przewijać bobasa, jak go karmić, do tego na jakie objawy powinniśmy zwrócić uwagę. Obecność mężczyzny może być dla kobiety wsparciem w trudnych chwilach, ale decyzja czy warto zabierać swojego męża czy partnera do szkoły rodzenia zależy od nas.