Czy istnieje coś takiego, jak tani kredyt?

Czy istnieje coś takiego, jak tani kredyt?

tani kredytPodobno większość Polaków jest zadłużona. Tylko niewielka część kupuje wszystko za pieniądze. Zwykle zadłużamy się, aby kupić dom, samochód, czy droższe sprzęty elektroniczne. Kupując rzeczy w sklepach internetowych niejednokrotnie możemy liczyć na to, że sprzedawcy zaoferują nam kredyt z bardzo niskim oprocentowaniem.

Jeśli jednak chodzi o kredyty, które dostaniemy w bankach bardzo często oprocentowanie jest bardzo wysokie. Dlatego też wiele osób wpisuje w wyszukiwarkach wyrażanie: tani kredyt, kredyt gotówkowy z niskim oprocentowaniem. Cóż z jednej strony może coś się uda znaleźć, ale zwykle są to kredyty bardzo niskie. Jeśli szukamy kredytu na dom, raczej nie możemy liczyć na żadne zniżki. Coś takiego, jak tani kredyt po prostu nie istnieje. Niewątpliwie każdy marzy o posiadaniu własnego domu, co więc zrobić, gdy mieszkanie kosztuje 300 tysięcy, kredyt zaciągamy za 250, a przez kolejne 30 lat oddamy do banku 500 tysięcy? Można się załamać, ale czy naprawdę jest sens.
Cóż nie zanosi się na to żeby warunki kredytowe zmieniły się tak drastycznie i może lepiej wyjechać do kraju, w którym te kredyty są dużo niższe. Nie zawsze jednak jest to najlepsze rozwiązanie. Jeśli panujemy wzięcie kredytu np. na zakup lub budowę domu warto mieć swój wkład własny i to jak najwyższy, wtedy warunki oferowane przez bank będą lepsze i zamiast kredytu na 30 lat, będziemy mogli wziąć kredyt na 15 lat i w rzeczywistości sporo zaoszczędzimy. Jeśli chodzi o kredyty na zakupy niecierpiące zwłoki lub po prostu nieco mniejsze niż mieszkanie najczęściej klienci banków biorą kredyt gotówkowy. Każdy kredyt to oprocentowanie, które trzeba zweryfikować, bowiem niektóre banki piszą pewne ważne informacje małym druczkiem na końcu umowy, jak wiadomo mało osób czyta umowę składającą się z 10 stron A4.

Podsumowując, tani kredyt nie istnieje, zawsze jest jakieś oprocentowanie lub dodatkowe koszty, które trzeba ponieść, a więc jeśli szukamy taniego kredytu to od razu możemy się poddać. Wszakże banki zawsze chcą na nas zarobić, a nie być instytucją charytatywną, która pomaga biednym.