Jadę na budowę ze ściągami stalowymi

Jadę na budowę ze ściągami stalowymi

Współpracujemy z licznymi firmami i nie tylko budowlanymi. Ja jestem pracownikiem, który jest związany z firmą od ponad dziesięciu lat i sobie cenię swoją pracę. Jestem dostawcą i realizuję wszystkie zamówienia, które do nas napływają.

Pracownicy pomogli mi przy wyładunku ściągów stalowych

ściągi stalowePraktycznie każdego dnia dostarczam ściągi stalowe w różne miejsca i zawsze docieram w ustalonym czasie. Czasami pojawiają się jakieś opóźnienia, ale wynikają one z przyczyn ode mnie niezależnych. Zawsze wywiązuję się ze wszystkich swoich obowiązków. Dostałem teraz zlecenie, żeby dostarczyć ściągi stalowe w dużej ilości na plac budowy. Musiałem do tego celu wziąć większy samochód, bo ten, którym zazwyczaj jeżdżę nie pomieściłby takiej ilości. Magazynierzy zapakowali mi wszystko a ja ruszyłem w trasę. Obawiałem się nieco jak będzie przebiegał wyładunek, ponieważ samodzielnie to na pewno nie zrobię tego sprawnie. Takie ściągi stalowe to swoje ważą a jest ich na prawdę sporo. Na miejscu widziałem, że jest dość okazała grupa pracowników co dało mi nadzieję, że znajdzie się ktoś do pomocy. Poprosiłem kierownika budowy, żeby przydzielił mi kilka osób do pomocy, ponieważ nam wszystkim zależy na czasie a zamówienie jest spore. Od razu dostałem kilka osób, które pomagały mi wyładować wszystkie ściągi stalowe i dzięki temu poszło sprawnie. W międzyczasie dowiedziałem się, że w tym miejscu ma powstać nowe osiedle i budowanych jest osiem bloków. Fajna jet ta okolica i sam chciałbym mieć tutaj swoje mieszkanie.

Tego dnia jeszcze zaliczyłem kilka transportów i poszło wszystko gładko. Późniejsze zamówienia już nie były tak duże i poradziłem sobie w pojedynkę. Dobrze, że w takich sytuacjach jak dziś można polegać na innych ludziach, którzy są pomocni.