Praca u kolegi przy klimatyzacjach

Praca u kolegi przy klimatyzacjach

Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem poproszenia kolegi o przysługę. Przez ostatnie dwa lata przepracowałem łącznie może z rok, wszystko to była umowa zlecenie za pośrednictwem agencji pracy.

Praca u kolegi w serwisie klimatyzacji poprawiła jakość mojego życia

klimatyzacjaZależało mi, żeby znaleźć stałą, porządną pracę. Kolega prowadził serwis klimatyzacji i w końcu odważyłem się poprosić go o pomoc. Z początku spotkałem się z odmową. Kolega powiedział, że sam chciał zatrudnić swojego syna, ale nie firmie wiedzie się wcale aż tak dobrze, więc nawet tego nie zrobił. Po jakimś czasie oddzwonił jednak do mnie z dobrymi wiadomościami. Przemyślał sprawę i doszedł do wniosku, że przydałby mu się, ktoś tak porządny jak ja. Kiedy się zapytałem o syna, usłyszałem, że go i tak nie interesuje klimatyzacja warszawa. Zdawałem jednak sobie sprawę, że zlitował się nade mną. Obecnie pracuje w firmie już czarty miesiąc i cieszę się z tego powodu jak małe dziecko. Montaż klimatyzacji sprawiał mi z początku dużo kłopotów ale udało mi się już to opanować obecnie jeżdżę już samodzielnie po całej Warszawie. Pracy nie ma aż tak dużo. W gruncie rzeczy on sam poradziłby sobie równie dobrze. Teraz więc rozumiem dlaczego na początku nie chciał mi pomóc. Tym bardziej doceniam jego zmianę decyzji. Jeśli chodzi o zarobki to są nieco niższe niż w fabrykach, w których pracowałem dotychczas.

Jednak tam pracowałem w systemie zmianowym a tutaj robię od ósmej do szesnastej i mam co drugą sobotę wolną. Przede wszystkim jednak mam umowę o pracę, której tak bardzo brakowało mi przez ostatnie dwa lata.