Jak rozbawiłem dziewczynę kupując bluzki chłopięce

Jak rozbawiłem dziewczynę kupując bluzki chłopięce

Dzisiaj dostałem mms od mojej dziewczyny, na zdjęciu widziałem dwie różowe, albo czerwone kreski. Na początku nie wiedziałem o co chodzi, miałem zebranie i trochę się pogubiłem. Pokazałem to przyjacielowi, który uśmiechnął się i poklepał mnie po plecach nazywając mnie tatuśkiem.

Szybko wybrałem najlepsze bluzki chłopięce

bluzki chłopięceWparowałem podekscytowany do sklepu z ubraniami dziecięcymi i postanowiłem przyjechać do domu z torbami pełnymi ubranek dla dzieci. Oczywiście kupiłem reklamówki w których były bluzki chłopięce, bo jakoś czułem, że będzie to męski samiec, jak to w naszej rodzinie. Od pokoleń rodzi się pierworodny syn, a potem dopiero najpiękniejsze siostry na świecie. No, szczęście do tej pory mnie rozpiera i trochę się z siebie śmieję, że kupowałem te bluzki chłopięce na potęgę. Później się zreflektowałem i kupiłem też spódniczki dziecięce, bo przecież to może być dziewucha, co też byłoby wspaniale. Spódniczki dziecięce były całkiem ładne, w razie co to się komuś odda. Kaftaniki dla niemowląt poleciła mi sprzedawczyni, która stwierdziła, że te które akurat ma w sklepie są najlepszym wyborem dla najnowszego obywatela naszego kraju. No tak, takie kaftaniki dla niemowląt do powinna być podstawa na której powinienem opierać zakupy dla mojego dziecka. Półśpiochy bez stópek kupiłem również w kilkudziesięciu egzemplarzach. Chciałem, aby moja dziewczyna była ze mnie dumna, aby była przekonana o mojej wartości jako ojca naszego przyszłego dzieciaczka. Wjechałem z torbami do domu.

A, ona zdziwiona na mnie patrzy i zaczyna się śmiać, gdy wyjaśniłem co mam w tych wszystkich torbach. Tak, jest w ciąży, tak będziemy mieli dziecko, ale mój zapał jest przedwczesny. Przecież przed nami jeszcze dziewięć miesięcy! Och no tak, zapomniałem.