Sądziłam się o odszkodowania komunikacyjne w Krakowie

Sądziłam się o odszkodowania komunikacyjne w Krakowie

Nigdy do tej pory nie wątpiłam nigdy w wyroki sądowe. Myślałam, że prawo zawsze będzie po stronie obywatela, ale moje własne przygody z sądami nie należą do najprzyjemniejszych.

Potrzebowałam porady prawnej do odszkodowania

porady prawneNie dosyć, że moja sprawa trwała bardzo długo, to jeszcze teraz ma być podobno apelacja, choć mam jednak nadzieję, że jakimś cudem do niej nie dojdzie. Wszystko przez odszkodowania komunikacyjne. Mój autokar którym jechałam do pracy miał wypadek. Kierowca zasnął za kierownicą i wpadliśmy do rowu. Dobrze, ze nikt nie zginął, ale wiele osób się mocno poturbowało, w tym również ja. Myślałam, że uzyskanie odszkodowania komunikacyjnego to będzie bułka z masłem, w końcu ewidentnie doznaliśmy uszczerbku na zdrowiu z winy kierowcy. Jednak przewoźnik uważał, że nie ma w tym jego winy. Prawo pracy nie były mi obce, więc wiedziałam, że nie sam kierowca jest za to odpowiedzialny, ale również przewoźnik, który nie dawał przerwy kierowcom na odpoczynek. Porady prawne-Kraków też mi się bardzo przydały i potwierdziły moje przypuszczenia. Miałam nadzieję, że sądy w Krakowie mają tyle spraw, że nie będą ich przeciągać. Sędzia faktycznie był sprawny, jednak przewoźnik na każdym kroku robił problemy, nie stawiał się na przesłuchania i olewał wszystkie wezwania do sądu. Myślę, że nawet rozwód byłby mnie problematyczny niż taka walka z przedsiębiorcami.

Co prawda sprawy prawne, takie jak wspomniane, rozwody, spadki, czy odszkodowania nie były mi znane, ale wiedziałam, że prawnicy na pewno sobie poradzą z tą sprawa trochę to trwało, ale w końcu wyrok był korzystny dla poszkodowanych. Teraz tylko liczmy na to, ze nie będzie apelacji.