Staruszka w potrzebie – dom opieki

Staruszka w potrzebie – dom opieki

Pewnego dnia spacerując ulicami Bydgoszczy dostrzegłam starszą panią. Wyglądała nienagannie, zwykły codzienny, babciny strój, nie wzbudzała u mnie niepokoju. Jednak coś zaczęło wydawać mi się podejrzane gdy następnego dnia znowu ujrzałam babinkę.

Dom opieki powinien oferować pomoc każdej starszej osobie

Dom senioraPogoda była ładna w związku z czym pomyślałam, że staruszka wyszła po prostu na spacer. Pewnego dnia jednak m miałam więcej czasu, więc postanowiłam usiąść koło niej wiedząc, że jak każda starsza osoba, pewnie samotna, zagai do mnie. Nie zawiodłam się. Zapytała mnie o godzinę. Pierwsze lody przełamane pomyślałam, zapytałam babcię więc czy na kogoś czeka, a ona mi odpowiedziała, że na pociąg. Byłam lekko zdezorientowana i myślałam, że to żart. Jednak zauważyłam walizkę w związku z czym zdałam sobie sprawę, że to chyba nie dowcip. Spytałam więc staruszkę gdzie się wybiera. Ona rzekła, że na wakacje. Postanowiłam dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Następnego dnia znów ją spotkałam. Wyglądała mniej schludnie niż wczoraj, zresztą miała to samo ubranie. Okazało się, że spała tutaj w parku bo wciąż czeka na ten pociąg. Zapytałam czy czuwa nad nią jakaś opieka nad osobami starszymi czy rodzina jednak ona odpowiedziała, że jest samotna. Natychmiast wezwałam policję. Nie mogłam tak zostawić starszej pani. Na posterunku okazało się, że od miesiąca poszukuje ją rodzina i prywatny dom opieki. Miała się tam stawić miesiąc temu, po tym jak stwierdzono u niej alzheimera rodzina postanowiła ufundować jej prywatny dom seniora bydgoszcz, gdyż nie mogła się nią samodzielnie zająć, byli ludźmi biznesu, zapracowanymi.

Nie mogłam zapomnieć o miłej starszej pani, więc pewnego dnia ją odwiedziłam. Dowiedziałam się, że rodzina w ogóle jej nie odwiedzała, to tłumaczyło powód dlaczego tak ucieszyła się na mój widok. Poprzysięgłam więc sobie, że będą ją odwiedzać do końca jej dni, gdyż nikt nie powinien umierać w samotności.