Warszawa: w jakiej cenie można wypożyczyć fotobudkę?

Warszawa: w jakiej cenie można wypożyczyć fotobudkę?

Osiemnastka mojej córki przyszła tak szybko, że miałam wrażenie, iż to jedno wielkie oszustwo. Pamiętam ją jeszcze w pieluchach, biegającą po domu, pamiętam jej pierwszy ząbek, pierwszy dzień w szkole, a teraz stawała się dorosła. I to na moich oczach. Mogła z dowodem kupić alkohol i papierosy, to mnie martwiło. Zaczęłam panikować.

Jaka jest cena fotobudki w Warszawie?

fotobudka warszawa cenaZostałam też oczywiście poproszona o wyprawienie osiemnastki mojej córce. Nie chciała imprezy w lokalu. Powiedziała, że spokojnie można wyprawić taką w domu. Ale musi być fotobudka i clown. Hmm… Uspokoiłam się. Moja córka wcale nie wydoroślała. Wciąż była dzieckiem i chciała się bawić. Powiedziałam, że fotobudkę dostanie, z clownem będzie gorzej. Najpierw jej obiecałam, a potem zaczęłam się zastawiać nad jej ceną. Oczywiście uruchomiłam komputer i szybko wpisałam: fotobudka warszawa cena. Tragedii nie było. Okazało się, że wcale nie jest to takie drogie jak sądziłam. Wzięłam najwyższy pakiet, bez limitu zdjęć, na kilka godzin – dwie wydało mi się za mało. Miałam mieć darmowe kopie w wersji elektronicznej i darmowe gadżety. Zobaczymy co też moja córka wymyśli. Zamówiłam fotobudkę na godzinę przed przyjęciem. Z Warszawy dojazd był za darmo, więc nie podniosło to kosztów, a chciałam mieć pewność, że będzie na czas. Gdy budka już stała postanowiłam skorzystać i sama zrobić sobie parę zdjęć. Skoro są bez limitu? Skoro wliczone w cenę? Aż grzech nie skorzystać. Wzięłam piłkę plażową z gadżetów, przebrałam się – co nie było naturalne, bo był grudzień i zrobiłam sobie serię zdjęć.

Osiemnastka udała się wspaniale. Moja córka była bardzo zadowolona. Ja również. Szczególnie, gdy oglądałyśmy zapisane na zdjęciach wspomnienia. Widać było na nich mój uśmiech, identyczny, który widać było u mojej dorastającej córki.